Krzesło, stołek czy pianka do siedzenia?
Siedziska obozowe obejmują sześciokrotny zakres wagi dla mniej więcej tego samego zadania: uniesienia cię znad ziemi. Właściwy wybór zależy od tego, jak długo siedzisz w miejscu i jak daleko to niesiesz, a nie od pogoni za najlżejszą liczbą na półce.
Widmo mas, z realnymi liczbami
Piankowe siedzisko ledwie zaznacza się na wadze — skrawki pianki o zamkniętych porach to 50–100 g. Zestaw mata-w-fotel, jak Sea to Summit Air Chair albo Therm-a-Rest Trekker Chair Kit, dodaje około 250 g, zamieniając matę, którą i tak niesiesz, w siedzisko. Fotel naziemny bez nóg, jak Crazy Creek HEX, waży blisko 570 g. Pełne ultralekkie fotele z nogami i porządnym oparciem — seria Helinox — ważą od 590 g do 1,5 kg, zależnie od tego, ile podparcia pleców i obrotu kupujesz. Budżetowe fotele na aluminiowym stelażu, budowane z myślą o campingu samochodowym, mieszczą się w przedziale 900 g – 1,5 kg: cięższe, ale znacznie tańsze i równie wygodne, gdy to nie ty je nosisz.
Opcja, którą większość pomija: zamiana maty w krzesło
Jeśli i tak niesiesz matę, zestaw zamieniający ją w krzesło to niemal darmowe siedzisko. Paski i usztywniony panel zmieniają matę w podparte oparcie za około 250 g — ułamek ceny osobnego krzesła. Haczyk: istnieje dopiero wtedy, gdy rozpakujesz matę na biwaku, więc na postoju obiadowym w środku marszu nic nie daje, a mata dmuchana pod długim odchyleniem do tyłu wydaje się mniej stabilna niż krzesło ze stelażem. Na wieczory w bazie, gdzie mata i tak jest już rozłożona, to najlepszy komfort na gram na tej stronie — maty dobrze współpracujące z takim zestawem znajdziesz w naszym poradniku o matach.
Jak długo faktycznie siedzisz w miejscu?
Fotel naziemny albo zestaw mata-w-fotel wystarczy do gotowania, jedzenia i krótkiego wieczoru. Pełny fotel z nogami i oparciem zasługuje na swoją dodatkową wagę tylko wtedy, gdy siedzisz godzinami — czytanie, karty, długi wieczór przy kuchence. Jeśli jesz na stojąco i cały czas jesteś w ruchu, pomiń siedzisko całkowicie; jeśli wieczory w obozie są sensem wyjazdu, dodatkowe 300–500 g prawdziwego fotela to jeden z najtańszych sposobów na poprawę komfortu w całym zestawie.
Czy faktycznie zmieści się w twoim plecaku?
Nowoczesny ultralekki fotel, jak Helinox Chair Zero, składa się do rozmiaru mniej więcej litrowej butelki i wsuwa się do bocznej kieszeni. Budżetowe fotele i te do campingu samochodowego pakują się o jedną trzecią większe i cięższe — w porządku w bagażniku samochodu, niewygodne przypięte do 45-litrowego plecaka. Sprawdź złożoną długość względem bocznej kieszeni lub pokrywy plecaka przed zakupem; fotel, który nie zmieści się do plecaka, zwykle zostaje w domu.
Czy zapadnie się w miękkim gruncie?
Małe stopki skupiają ciężar całego ciała na kilku centymetrach kwadratowych, więc na piasku, błocie czy miękkiej trawie krzesło o wąskich stopkach zapada się — komfort zmienia się w powolne przechylanie na bok. Nakładane stopki gruntowe albo szerokie kapturki rozkładają ten nacisk na większą powierzchnię i rozwiązują problem za kilka dodatkowych gramów; kilku producentów z wyższej półki sprzedaje je jako dodatek. Krzesła niskie i zestawy zamieniające matę w krzesło omijają ten problem całkowicie, bo nie ma tam nogi, która mogłaby się zapaść.
Czy potrzebujesz też stolika?
Stół jest opcjonalny. Utrzymuje kuchenkę stabilnie, a jedzenie nad ziemią, co w bazie jest naprawdę przyjemne, ale rzadko warte noszenia na dystansie. Jeśli jeździsz samochodem albo stoisz w jednym miejscu kilka nocy, kompaktowy stolik składany pokroju Helinox Table One (~660 g) zasługuje na miejsce. Na wyprawach, gdzie przenosisz się codziennie, odpuść go i gotuj na płaskim gruncie — zobacz nasze pełne propozycje mebli.
Werdykt
Idziesz szybko albo jesz na stojąco: odpuść siedzisko. Wieczory w bazie, a matę i tak niesiesz: zestaw zamieniający matę w krzesło za około 250 g. Długie siedzenie i chcesz realnego oparcia: pełne ultralekkie krzesło, od 590 g do 1,5 kg, zależnie od tego, ile komfortu kupujesz. Jedziesz na biwak samochodem: kup tanie, ciężkie krzesło i po prostu z niego korzystaj.
